Wyposażenie gabinetu dyrektora

 

Nie będzie nowością oświadczenie, że meble biurowe powinny być wytrzymałe i tak zrobione, by ułatwiały pracę. Nikogo też nie zdziwi, jeśli meble te będą charakteryzowały się funkcjonalnością. Co innego meble biurowe dyrektora. Tu funkcjonalność, choć nadal ważna, schodzi na drugi plan. Najważniejsze staje się piękno w czystej postaci. Często meble biurowe w takim pomieszczeniu stanowią łączny koszt pozostałych sprzętów w firmie. Jednak ta wystawność nie jest bezcelową rozrzutnością – świadczy o całej firmie. W pokoju kierownika odbywają się rozmowy z klientami, podpisuje się umowy i pertraktuje. Gdyby jego meble były mniej okazałe, mógłby stracić w oczach wspólników oraz konkurencji. Dyrektorski gabinet cieszy oko nieraz zabytkowymi sprzętami, które stały w tym miejscu, gdy jego nie było jeszcze na świecie. Stanowią spadek przekazywany z pokolenia na pokolenie – zwłaszcza w firmach z długoletnim, często wiekowym (bo i takie się zdarzają) stażem. Zazwyczaj takie meble zrobione są z najlepszej odmiany drzewa, o które należy dbać ze szczególną troską. Taki sprzęt stanowi skarb, a jego cena rynkowa wraz z wiekiem wzrasta. Gość zaproszony do gabinetu może zdziwić się ogromem przepychu w nim panującego. Półki wypełnione książkami, stare dębowe biurko na krzywych nóżkach czy starożytny wręcz przyrząd do podtrzymywania papieru świadczą o dostojeństwie oraz dobrobycie. Z taką firmą każdy chciałby współpracować, a w skrytości wszyscy marzą, by zasiadać w podobnym pokoju. Jednak pomieszczenia pracowników różnią się zdecydowanie wyposażeniem – meble biurowe, chociaż wygodne i poręczne, odbiegają od standardu piękna i bogactwa, które rozpościera się codziennie przed oczami dyrektora.