Wiosenne porządki

Każda gospodyni domowa za punkt honoru uważa doprowadzenie swojego mieszkania do porządku. Zazwyczaj takie działania trochę trwają, a co dopiero, gdy w sprawę wmiesza się wiosna i ten powszechny przymus, by wraz z budzeniem się nowego życia wysprzątać wszystkie kąty w domu. Poza tradycyjnym czyszczeniem mebli należy je odsunąć i wytrzeć na całej powierzchni, łącznie z niewidocznymi bokami i górą. Potem zaczyna się mycie szkieł, kryształów, wycierania książek, usuwania gromadzonych szpargałów, których jakoś żal było wyrzucić do tej pory. W pewnym momencie w powietrzu robi się więcej kurzu niż na wszystkich meblach razem wziętych. Domownicy uciekają, zwierzęta ewakuują się, a kto nie zdołał znaleźć wymówki wcześniej, teraz będzie cierpiał, pomagając w trzepaniu dywanów. Do tej czynności potrzeba dużo siły, więc zazwyczaj zajmują się tym mężczyźni. Szał sprzątania nie ominie także górnych partii mebli kuchennych, łazienkowych, a nawet balkonowych. Podczas gdy firanki będą wirowały w pralce, jakiś niekoniecznie dobrowolny pomocnik będzie musiał zająć się myciem okien. Sprzątanie obowiązuje także jako odkurzanie wnętrza łóżek i ich powłok oraz przesadzanie kwiatów, które powinny zmieniać podłoże przynajmniej raz w roku. Końcowe prace to standardowe mycie donic, naczyń, podłóg, czasem nawet ścian, jeżeli farba jest odporna na wodę. Nie należy także zapomnieć o karniszach i zebraniu pajęczyn z rogów ścian. Ostatnim etapem prac będzie umycie podłóg i dywanów. W końcu wszystko lśni jak nowe, a pomocnicy mogą paść ze zmęczenia.